Zanim podpisaliśmy umowę, byliśmy w siedzibie Sendom w Starej Kiszewie – i to był jeden z ważnych kroków, które zrobiliśmy w całym procesie. Nie dlatego, że zobaczyliśmy coś spektakularnego, ale dlatego, że zniknęła spora część niepewności, która towarzyszy decyzji o zapłaceniu kilkuset tysięcy złotych firmie, której wcześniej się nie widziało na własne oczy.
Co właściwie się tam widzi?
Na miejscu stoją dwa domy pokazowe – jeden z antresolą, drugi bez – więc można porównać obie wersje bryły, zanim podejmie się decyzję, którą wybrać do własnego projektu. Dodatkowo zobaczycie dwa kolory stolarki wystawione obok siebie: brązowy i antracytowy, co w praktyce znaczy, że nie musicie zgadywać na podstawie zdjęcia w internecie, tylko widzicie oba kolory w realnym świetle dnia.
Co ważne – te domy pokazowe są w dokładnie takim samym stanie wykończenia, w jakim Sendom stawia je na działce klienta, a nie w jakiejś podrasowanej, pokazowej wersji. Dzięki temu można naprawdę poczuć przestrzeń: sprawdzić wysokość pomieszczeń, rozkład, jak światło wpada przez okna, jak się chodzi po antresoli – rzeczy, których żadne zdjęcie ani rzut z projektu nie oddadzą.
Obok domów pokazowych stoi flota ciężarówek i busów, którymi gotowe domy jadą do klientów w całej Polsce – to dobrze pokazuje skalę, w jakiej firma realnie działa, a nie tylko deklaruje na stronie internetowej.
Na miejscu można też porozmawiać o finansowaniu
To coś, czego nie widać na filmikach promocyjnych, a jest bardzo praktyczne: na terenie siedziby dostępni są doradcy kredytowi i handlowi Sendom. Można więc od razu, przy okazji oglądania domów na żywo, zapytać o konkretne opcje finansowania budowy, bez umawiania osobnego spotkania czy szukania doradcy na własną rękę. Dla kogoś, kto dopiero planuje budowę i nie ma jeszcze rozpisanego, skąd weźmie pieniądze, to spore ułatwienie – jedna wizyta załatwia zarówno oglądanie domu, jak i pierwszą rozmowę o kredycie.
Dlaczego warto to zobaczyć przed podpisaniem umowy?
Łatwo się przekonać do pięknych zdjęć na stronie czy w social mediach – trudniej ocenić, czy firma faktycznie ogarnia logistykę, jakość wykonania i skalę zamówień, które obiecuje. Wizyta w siedzibie (najlepiej przy okazji dni otwartych typu Super Sobota, o której pisaliśmy w poprzednim wpisie) daje coś, czego żadne wideo marketingowe nie zastąpi: możliwość zadania pytania na żywo i zobaczenia, czy odpowiedź jest spójna z tym, co widać gołym okiem.
Co to oznacza dla kogoś, kto dopiero rozważa budowę?
Jeśli wahacie się między kilkoma firmami budującymi domy modułowe czy szkieletowe, polecamy jedną prostą zasadę: zanim podpiszecie cokolwiek, pojedźcie zobaczyć siedzibę i/lub dom pokazowy na żywo. Nie chodzi o nieufność – chodzi o to, że to Wasze pieniądze i Wasz dom, a kilka godzin podróży to niewielki koszt w porównaniu z tym, co jest stawką.
Co dalej?
W kolejnych wpisach wrócimy do naszej własnej budowy – Pani architekt zaczyna właśnie prace nad adaptacją projektu. Szczegóły wkrótce! Jeśli sami szukacie sprawdzonych fachowców na dowolny etap budowy domu Sendom, zajrzyjcie do naszego katalogu na SmartBaza.pl.
SmartBaza.pl nie jest oficjalnie powiązana z firmą Sendom Domy Drewniane sp. z o.o. — to niezależny, prywatny projekt.



